<

FERIE Z ODZYSKAĆ MŁODOŚĆ


Zobacz galerię

 

 

Dziewczęta z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Podgłębokiem, ich opiekunowie i wolontariusze programu Odzyskać Młodość wspólnie spędzili kilka dni podczas ferii zimowych, wypoczywając i bawiąc się w Pliszczynie w ośrodku Księży Sercanów.

Zabawa rozpoczęła się nietypowym kuligiem oraz ogniskiem. Po białych szaleństwach dziewczyny dotarły do ośrodka, gdzie już czekały ciepłe pokoje i smaczne jedzenie.

 

 


Przetrwać nie było łatwo… gra terenowa w wyjątkowo trudnych warunkach – śnieg po kolana, góry, wąwozy i cel, czyli flaga, która zamaskowana była na drzewie, sprawiły uczestnikom wiele trudu, także umysłowego, aby dojść do celu trzeba było bowiem odnaleźć wskazówki i rozwiązać zadania. Jednak wytrwałość i determinacja opłaca się, po długich poszukiwaniach i kąpielach w śniegu flaga została odnaleziona, co uszczęśliwiło zwycięzców.

Gdy buty i ubrania suszyły się, my nie traciliśmy czasu - Karol Strasburger w wersji kobiecej zaprosił na specjalne wydanie „Familiady”. Tym razem mierzyły się ze sobą rodziny Adamsów i Flinstonów - jak to bywa, ktoś musiał wygrać, ale było dużo śmiechu, wszyscy się dobrze bawili, łącznie z publicznością.

 

 

 


Wieczorem dziewczyny z wolontariuszkami musiały rozwiązać zagadkę - kto zabił wielkiego naukowca, znaleźć spisany i ukryty gdzieś w ośrodku skład eliksiru młodości. Wskazówki mogły znajdować się wszędzie, więc został przeszukany CAŁY ośrodek. Każda kolejna chwila przybliżała naszych detektywów do rozwiązania, jednak nawet gdy odnalazły pergamin okazało się, że to nie koniec - przebiegły naukowiec napisał skład niewidzialnym atramentem. Odczytanie wyrazów możliwe było dopiero po podgrzaniu pergaminu ogniem. Oczywiście nie ma dla nas rzeczy niemożliwych, zatem już wiecznie będziemy piękni i młodzi (dzięki zastosowaniu eliksiru).

Ostatniego dnia przed wyjazdem drużyny musiały ruszyć w teren, aby dowiedzieć się od mieszkańców jak najwięcej o miejscu, w którym przebywałyśmy: o klasztorze Księży Sercaców, który niegdyś był dworem, a także znaleźć odpowiedzi na inne szczegółowe pytania dotyczące Pliszczyna. Przy okazji drużyny miały wykonać ciekawe zdjęcia. Wszystkie dziewczyny świetnie się spisały, zdobyły wiele ciekawych informacji, udało im się nawet odnaleźć najstarszego mieszkańca Pliszczyna i z nim porozmawiać.

 

 

 


Po krótkim podsumowaniu wyjazdu wyruszyliśmy do Lublina na łyżwy. Dziewczyny pokazały swoje umiejętności, zabawa była udana. Tym miłym akcentem zakończył się obóz. Dziękujemy dyrekcji Ośrodka Wychowawczego za możliwość spędzenia tych kilku dni razem, głębszego poznania się, wspólnej zabawy i refleksji.


Marta Pieńkos

 

Źródło: www.duch.lublin.pl/archiwum/2010/100310_2.html

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok Odmawiać